piątek, 8 września 2017

Grzybobranie :)

Zaczęła się moja ulubiona pora roku... Jest nadal ciepło, ale już nie tak upalnie. Odczuwa się, szczególnie wieczorami, lekki wiatr - zapowiedź długich jesienno-zimowych wieczór z szydełkiem. Na targu feria barw warzyw i owoców. W lesie specyficzny wilgotny zapach ściółki i grzybów... 

Uwielbiam chodzić jesienią na grzyby. Naspacerować się, nazbierać tych zajączków, prawdziwków, podgrzybków. A potem do kuchni wkracza mój mąż i tworzy arcydzieła kulinarne: tarty, kisze, babeczki! Te zapachy, smaki... to tylko teraz, wczesną jesienią można odnaleźć.

A póki co, małe grzybobranie urządziłam sobie w ogródku :) I nie chodzi o boczniaki czy pieczarki (choć te pierwsze zahodowałam sobie kiedyś w komórce, na specjalnym podkładzie). 
W zeszłym roku zrobiłam takie małe muchomorki na choinkę, dla Babci. W tym roku zamarzyły mi się własne grzybki szydełkowe, a gdy znalazłam jeszcze ten wzór...






Jak widać, cała hodowla mi się szykuje :)



Wzór trochę zmodyfikowałam na własne potrzeby. Zamiast "kropek" z włóczki, ponaszywałam cekiny w różnych kształtach. Prócz czerwonych kapelusików, powstaną też fioletowe... a może potem jeszcze w innych kolorach :) Nie łączyłam też obu części za pomocą szydełka, tylko użyłam igły.

włóczka: Jeans YarnArt
szydełko: 2,5 mm
wzór: tutorial w j. polskim



5 komentarzy:

  1. Śliczniutki muchomorek. Nawet je "zamarynowałaś" w słoiku - haaa...haaa
    Skorzystam z podanego wzoru. Może coś wydziergam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Te grzybki przypominają mi trochę dzieciństwo. Mieliśmy na choince podobne tylko wykonane ze szkła.
    Świetna praca.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne :). Zresztą muchomory są niezwykle urodziwe, może dlatego, że są takie trujące :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne te muchomorki. Podoba mi się także Twój styl pisania. Zostaje na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny grzybek! i zapowiada się piękny zbiór. Dziękuje za udział w zabawie Cyklicznego Szydełka.
    Pozdrawiam serdecznie DT DIY MAGDALENA

    OdpowiedzUsuń