poniedziałek, 10 września 2018

Jesień już czuć w powietrzu...

Niby ciepło, słonecznie. Bluza zabierana na wszelki wypadek tylko obciąża torbę. Ale pod nogami już szeleszczą liście... Powoli więc przygotowujemy się na jesień :)




Najcudowniejsze w zabawie lalą reborn jest to, że można pójść do sklepu i kupić ubranka! Nawet na te mniejsze modele (moja ma 20 cali ) można znaleźć cudne bluzy, swetry, jeansy, falbaniaste spódniczki.

I jak widać szydełkowe grzybki w końcu znalazły swoje zastosowanie :)

piątek, 7 września 2018

Gdzie ja jestem, gdy mnie nie ma w blogowym świecie :)

Otóż żyję, mam się całkiem dobrze... i powoli ścieram z kurz z mojego bloga.
Pochłonęło mnie życie... studia, kolejne koty moje i nie moje... i nieoczekiwany powrót do dawnej pasji.

Zanim się zakręcę w tłumaczeniach i przeprosinach, wrzucę Wam kilka fotek wyjaśniających co robię gdy nie szydełkuję, dziergam czy wyszywam. Otóż... bawię się lalkami :)
Lalki kocham od zawsze, mam ich... hmmm... dużo. Ale ostatnie miesiące upłynęły głównie na zajmowaniu się jedną z moich lal.

Przedstawiam Wam więc Emmę :D


lalka reborn
model: Lilah by Sheila Michael (link prowadzi do kitu, czyli podstawy do tworzenia - a nie gotowej lalki)
artysta: Ewa Sielecka